<link rel="stylesheet" href="/static/CACHE/css/5455998644f1.css" type="text/css" media="screen, projection">

People

Regeneracja miejska obejmująca małe miejscowości i peryferia

czas trwania czytania: 5 minuty

Regeneracja miejska obejmująca małe miejscowości i peryferia

Ze względu na bliskość małych miejscowości od miast Włochy mogą stać się modelem alternatywnego dla metropolii miasta wzajemnych powiązań. A to może mieć nie lada wpływ ekonomiczny, zwłaszcza dla sektora budowlanego. Tak twierdzi Manfredi Catella, dyrektor generalny Coima, a dowodzą tego dwa studia przypadków.

Od pierwszego luzowania obostrzeń po lockdownie podjęto na szeroką skalę międzynarodową dyskusję nad przyszłością miast oraz ich wzajemnymi relacjami z mniejszymi miejscowościami. Debatę tę rozszerzono na kwestie związane z sieciami transportowymi i technologiami, usługami oraz, w ujęciu bardziej ogólnym, na kwestię zrównoważonego rozwoju. Przekonaliśmy się bowiem na własnej skórze, że koncepcja zrównoważonego życia opiera się na dobrym samopoczuciu, jakie nasze domy (mieszkania) mają nam zapewniać i że wykracza ona poza ściany domów, obejmując, w sposób koncentryczny, daną dzielnicę (sieć krótkiego zasięgu), większą część miasta (średni zasięg), a następnie całe miasto.


Ze względu na charakterystyczną tkankę miejską i bliskość małych miejscowości od miast Włochy mogą stać się modelem alternatywnego dla metropolii miasta wzajemnych powiązań. A to może mieć zdecydowanie warty uwagi wpływ ekonomiczny, zwłaszcza dla sektora budowlanego. Mówił o tym na forum „Rigenerazione Italia” 2021 Manfredi Catella, dyrektor i założyciel platformy inwestycji, rozwoju i zarządzania majątkiem nieruchomym Coima: „Terytorium świadczy o naszej kulturze i naszym bogactwie. Jednak budynki sprzed 1960 roku stanowią tutaj 40% w porównaniu z 33% w pozostałej części Europy, a te zagrożone trzęsieniami ziemi – 60% (w porównaniu z 30% na poziomie Europy). Gdyby tylko udało się nam zaspokoić tę rozbieżność, moglibyśmy zregenerować 100 milionów metrów kwadratowych, inwestując ponad 200 mld euro, w 10 lat, pod warunkiem, że wszystko odbywałoby się sprawnie. Ograniczając przy tym o 15% emisje CO2 i zatrudniając nie 100 a 300 tysięcy osób rocznie, eliminując jednocześnie rozbieżności terytorialne”.


Możliwość regeneracji zasobów budowlanych idzie w parze z opracowywaniem modelu rozwoju, w którym za najistotniejsze uważa się: troskę o usługi, transport i rozprzestrzenianie się infrastruktury technologicznej. Gdyby te ostatnie uczynić bardziej efektywnymi, właśnie ze względu na bliskość mniejszych miejscowości względem miast, tak typową dla naszego terytorium, miasta i wioski mogłyby współistnieć w wymiarze dwukierunkowym, wzajemnie się uzupełniając. Być może miasto stanie się miejscem spotkań czy studiowania i otworzy się możliwość dla bardziej zdecentralizowanego wymiaru życia, bardziej dostosowanego do człowieka i w większym kontakcie z naturą. Takie zagadnienia poruszano podczas ostatniej debaty „Italy: Heritage, Design and Beauty”, promowanej przez NEWH, The Hospitality Industry Network i stowarzyszenie „I Borghi più belli d'Italia”, które – wraz z architektem Marco Pivą – rozpoczęło program badawczy w zakresie potencjału rozwojowego, kulturowego i biznesowego małych ośrodków historycznych.


Omówiono dwa ciekawe przypadki: małą alpejską wioskę Morterone (Lecco), zregenerowaną dzięki przebudowie typowej architektury tego miejsca, między innymi nowego Casa dell'Arte; oraz inicjatywę Borgo Office, cyfrową platformę, która łączy w sobie tzw. „koczowniczych” pracowników zdalnych, agroturystykę i włoskie małe miejscowości, podtrzymując gospodarkę i aktywność danego miejsca. Powstałe na początku 2021 roku Borgo Office obejmuje 40 gospodarstw agroturystycznych i wiosek zrzeszonych oraz 20 zamierzających przystąpić, a model ten zdążył już zostać wyeksportowany poza granice Włoch. Dlatego to właśnie technologia będzie kształtować tożsamość małych miejscowości, dzięki czemu wykroczą one poza ideę miejsc „malowniczych” i turystyki masowej, zachęcając do przyjazdu klientów z tzw. sektora „bleasure” (business & leasure), pozostających tylko na pewien czas.